Drzwi do zaginionego świata

Tym razem na trekingową eskapadę wybieramy ścieżki Beskidu Niskiego. Beskid Niski – dawne serce Łemkowszczyzny. Tragiczne wydarzenia  XX wieku – II wojna światowa, przesiedlenia w latach 1940, 1944-46 oraz Akcja „Wisła” z 1947 roku – zmiotły z tych ziem prawie stutysięczną, pokojowo nastawioną społeczność Łemków. Jeszcze nie tak dawno w łemkowskich wsiach Radocyna, Nieznajowa, Czarne […]

Czytaj dalej


Różanka – wieś z wiatrakami

Po dłuższej przerwie wyruszamy na turystyczny szlak. Atrakcji nie szukamy daleko. Wiemy, że po sąsiedzku, tuż za gminną miedzą, można nacieszyć oko pięknymi widokami i rzadko spotykanymi atrakcjami turystycznymi. Droga prowadzi nas do Różanki, położonej w gminie Wiśniowa. Wybieramy Różankę, gdyż jest to miejscowość, w której zachowały się wiatraki wiewne, całkowicie wyparte z wiejskiego krajobrazu. […]

Czytaj dalej


Tajemnice góry Chełm

Jeśli jesteś człowiekiem, to żyją w Tobie historie. Oddychają Twoimi płucami, buzują w mózgu, patrzą Twoimi oczami. Świat tworzą bajki opowiadane w dzieciństwie, opowieści przekazywane w szkole, legendy znajdowane w książkach. Piszemy swoje historie, dzielimy się nimi z innymi i współtworzymy cudze. Myślę, że każdy z nas składa się z opowieści. Czym byłbyś bez swojej […]

Czytaj dalej


W poszukiwaniu ukrytych skał

Gdy wędrowaliśmy niedawno przez Hutę Gogołowską, jeden z mieszkańców zapytał:– A skały widzieliście???– Jakie skały? – pytamy. Pan wytłumaczył nam, że w huciańskich lasach są dwa miejsca, w których wznoszą się ku niebu kamienne ostańce.Wyruszamy więc w drogę, by zaspokoić naszą ciekawość i nacieszyć oko pięknymi widokami. Na obrzeżach lasu mijamy trzy anonimowe mogiły. Krzyże […]

Czytaj dalej


Solina przed sezonem

Niedziela (18 maja) była dniem naszego wyjazdu w Bieszczady. Solina przywitała nas pochmurnym niebem, mglistym krajobrazem, siąpiącym od czasu do czasu deszczem, pustką i ciszą. Zawsze w maju był tu gwar i ruch. Dziś nie ma turystów, a tych których widzę, ze względu na pandemię, omijam z daleka, zresztą jest to czynność obopólna.Wszystko gotowe do […]

Czytaj dalej


Jest tyle pięknych dróg…

Pandemia zatrzasnęła drzwi w naszych domach. Człowiek czuje strach przed drugim człowiekiem. Rozmowa na dystans, żadnych czułości, uścisków dłoni, odwiedzin.I tak musi być. Historia plag, zaraz i epidemii to bardzo gruba księga, w której opisano najgroźniejszych zabójców: dżumę, cholerę, ospę, grypę. Dżuma była skuteczniejsza niż zamki w drzwiach, bo domy zmarłych omijali nawet złodzieje. Hiszpanka […]

Czytaj dalej


Bożek Pan i jego fletnia…

Ten koncert zapamiętam na długo. Myślę nawet, że gdy pani skleroza zacznie kasować życiowe wspomnienia, to tego koncertu nie ruszy, bo w pamięci, za sprawą artystycznych doznań, pozostał trwały zapis. 🙂 6 marca br. w restauracji Jaś Wędrowniczek w Rymanowie koncertował nietypowy zespół. Muzyka połączyła obywateli Ekwadoru, Boliwii, Peru i Polski. Wszystko, co działo się […]

Czytaj dalej


Uchwycone w drodze

Kiedyś na krakowskim lotnisku obok mnie usiadło starsze już małżeństwo. Mąż opiekuńczym gestem usadowił na krzesełku utykającą i niedołężną żonę. Był zapewne Polakiem, bo zapytał mnie grzecznie: – Czy te miejsca są wolne? – następnie z towarzyszką swojego życia wymienił kilka zdań w języku angielskim, otarł jej pot z czoła i zdecydowanym krokiem udał się […]

Czytaj dalej


Kraj, gdzie pieniądze leżą na ulicy

Będąc w Kolumbii zauważyłam, że wielu ulicznych handlarzy chce sprzedać turystom… całe pliki banknotów o różnych nominałach. Początkowo pomyślałam, że jest to jakiś tutejszy chwyt marketingowy – banknoty są falsyfikatami, a przedmioty wykonane w sztuce orgiami mają zachęcić do zakupu tych oryginalnych pamiątek. Przeszłam obojętnie obok handlujących. W pewnym momencie przypomniałam sobie czytany w marcu […]

Czytaj dalej


Nad filiżanką kawy

Na biurku stoi filiżanka, a w niej świeżo zaparzona kolumbijska kawa Arabica.W całym domu unosi się przyjemny aromat – każdy zna ten specyficzny zapach. Kawa. Poranny gość każdego rozpoczynającego się dnia. Patrzę w ciemny dymiący napój. Myśli wędrują w okolice Salento w Kolumbii. Właśnie jeep wiezie nas po wyboistych drogach na plantację kawy. Jest piękny […]

Czytaj dalej


Kolumbia. Kraj, do którego chcę powrócić!

Podczas miesięcznego pobytu w Kolumbii podjęłam próbę poznania kraju, który w naszej szerokości geograficznej najczęściej kojarzony jest z narkotykami i Pablo Escobarem. Teraz wiem, że ten mylny stereotyp jest niezmiernie krzywdzący. To tak, jakbyśmy powiedzieli, że Polacy to pijacy i złodzieje. Poznawanie Kolumbii rozpoczęłam do zwiedzania tropikalnych plaż Morza Karaibskiego. Ale zanim to nastąpiło był […]

Czytaj dalej


Ruszam w drogę

Świat się wokół nas wciąż mniejszy staje,Kontynenty na odległość dłoni są,Samoloty jak z dziecinnych bajek,Ponad głową coraz szybciej niebo tną – Wieża Babel W piątek (13.12.19 r.) wyruszam w daleką podróż. Patrzę na mapę i widzę samolot wzbijający się z podkrakowskich Balic, który obiera kurs na Londyn. Kolejny samolot zabierze mnie do Madrytu. I jest jeszcze […]

Czytaj dalej


Znów wędrujemy

Znów wędrujemy ciepłym krajem, malachitową łąką morza. (…) Na fioletowoszarych łąkach niebo rozpina płynność arkad. Pejzaż w powieki miękko wsiąka, zakrzepła sól na nagich wargach.  (…) Znów wędrujemy ciepłą ziemią, znów wędrujemy ciepłym krajem – Krzysztof Kamil Baczyński „Znów wędrujemy” Nowy Żmigród koło Jasła – stąd zaczynamy nasz niedzielny treking (17.11.19 r.). Spacerowym krokiem pniemy […]

Czytaj dalej


Z Korczyny w świat

Tym razem nie ruszamy się daleko, by zobaczyć kawałek pięknej architektury i przyrodnicze cuda. Odwiedzamy Korczynę. W zachwyt wpadamy już w samym centrum korczyńskiej aglomeracji. 🙂 Nie dotarła tu mania brukowania wszystkiego, co zielone. Mini ryneczek zachował swój naturalny wygląd – trawniki, różnorodne drzewa i… piękne rzeźby postaci związanych z tym rejonem. Nas zaciekawia niezwykły […]

Czytaj dalej


Wieś, której już nie ma

Olga Tokarczuk twierdzi, że najsilniejszym mięśniem człowieka jest język. Piękna jesienna pogoda nie pozwala siedzieć w domu. Trzeba nacieszyć oko widokami jesiennego pejzażu oraz świata, po którym pozostały już tylko cmentarze. Potrzebne będą silne mięśnie nóg. Pakujemy plecaki i w drogę. Wysowa powitała nas… wspomnieniem ubiegłorocznego ultramaratonu górskiego, w którym kibicowaliśmy najbliższej naszemu sercu zawodniczce. […]

Czytaj dalej